
autor: www.flickr.com/photos/jganderson/

autor: www.flickr.com/photos/jganderson/
Niedawno
Niedawno jechałem autobusem komunikacji miejskiej w jednym z dużych polskich miast. Niby nic wielkiego. Większość osób mieszkających w wielkich (i nie tylko) miastach często korzysta z publicznych środków transportu.
Autobus zatrzymywał się na kolejnych przystankach, otwierały się drzwi. Wysiadali jedni i wsiadali inni ludzie. Drzwi się zamykały i autobus ruszał dalej. Jednak na jednym z kolejnych przystanków spostrzegłem osobę różniącą się od pozostałych. To był młody chłopak. Czekał na przystanku, zamierzał wsiąść do autobusu. Na twarzy chłopaka widniały lekko przyciemniane okulary. W ręku trzymał laskę. Uświadomiłem sobie, że ten człowiek był niewidomy lub przynajmniej w znacznym stopniu niedowidzący.
Autobus zatrzymał się przy przystanku na którym czekał ów młody człowiek. Drzwi się otworzyły. Chłopak ruszył w kierunku autobusu. Ktoś pomógł mu wsiąść. Po wejściu stanął i poszukał ręką rurki. Chwycił ją. Ktoś siedzący na siedzeniu tuż obok niego zorientował się. Zaproponował miejsce. Chłopak spokojnym głosem odpowiedział, że nie potrzeba. W końcu skorzystał i usiadł.
Często spotykasz takie sytuacje?
Stało się
Ale to nie koniec. Stałem w miejscu, które pozwalało mi dalej go obserwować. Miał słuchawki na uszach, pewnie słuchał muzyki. Sprawiał wrażenie, że wszystko jest w najlepszym porządku. Udowodnił to niedługo później. Minęliśmy kilka przystanków. Autobus zatrzymał się na kolejnym. A on tak jakby doskonale widział wszystko naokoło wstał i po prostu podszedł (ostrożnie, asekurując się ręką dotykającą rurek i ścianki autobusu) do drzwi i wysiadł. Tym razem samodzielnie.
Nie wiem jak to dokładnie zrobił. Liczył przystanki? Może. Wysiadł i spokojnie z laską przed sobą poszedł dalej chodnikiem.
Jak?
Po prostu nauczył się jak to robić. Nie sądzę, żeby w Jego sytuacji było to specjalnie łatwe. Ale było możliwe.
Zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Pomyślałem sobie, że jest świetnym przykładem że można. Można bardzo wiele robić i zrobić. Wystarczy chcieć.
A co u Ciebie?
Wokoło mnie i Ciebie ma miejsce wiele sytuacji, które pokazują nam, że nie ma co się poddawać. Należy po prostu próbować. Pozytywne nastawienie.
